![]()
Od kiedy zaczęłam chodzić, "przywlekałam", jak to mówili rodzice, do domu wszystkie małe kociaki, jakie krążyły po okolicy. Nazywali mnie "kocią mamą".
W mojej nowej, własnej rodzinie, przez dłuższy czas mieszkała z nami w domu tylko przesłodka bokserka.
Kiedy jej zabrakło, w domu zapanował smutek, a dzieci, wychowane razem ze zwierzęciem, tulące się od zawsze do niego w wiklinowym koszyku, domagały się kolejnego "sierściuszka".
Ponieważ koty są zdecydowanie prostsze w utrzymaniu, czystsze i mniej wymagające, zdecydowaliśmy, że tym razem w naszym domu zamieszkają koty.
Postawiliśmy na rasę Maine Coon, ponieważ szukaliśmy kota najbardziej "psiego" ze wszystkich! Kota dużego, aktywnego, biorącego czynny udział w życiu rodziny. Do tego wszystkiego zauroczył nas wszystkich ich niesamowity wygląd. Bo kto by nie chciał mieć w domu rysia?!
Okazało się, że trafiliśmy w dziesiątkę! Nasze koty są dokładnie takie, jakie powinny być. Pasują do nas i do naszego trybu życia. Są bardzo żywe, słodkie i zawsze tam, gdzie się coś dzieje. Nie opuszczają nas w żadnej domowej czynności. A wieczorami wymrukują nam, że są z nami równie szczęśliwe, jak my z nimi.
![]()
Nasza hodowla jest zarejestrowana w Cat Club Bydgoszcz, będącego pod patronatem FIFE.